poniedziałek, 27 kwietnia 2009

Weekend


Festiwal. Byl na nim chyba kazdy obcokrajowiec mieszkajacy w Hanoi wiec trzeba bylo isc co by bylo o czym rozmawiac:)










A potem poszlismy do baru. Na browar. Tym razem policja (obok zdjecie radiowozu:) weszla do srodka wiec wlasciciel nam doradzil: 'Go and come back in 10 minutes'. So we did...











27.IV.2009, Poniedzialek

Za granicami starego miasta, w samym centrum Hanoi leży jezioro Hoan Kiem, po wietnamsku "jezioro odzyskanego miecza", w związku z przypowieścią o wyłowionym stąd cudownym orężu, który umożliwił przyszłemu królowi spektakularne podboje i zaprowadziło go na tron. Pewnego dnia po niezwykłą broń zgłosił się jej prawowity właściciel - wielki żółw...




... Ponoć na dnie jeziora do dziś żyją gigantyczne żółwie... Jako legendarnym opiekunom miasta oddaje się im hołd w świątyni Ngoc Son na środku jeziora, wzniesionej ku czci patrona literatury Van Xuonga.- gazeta.pl

1 komentarz:

  1. Radiowóz profi.

    Przewiewny, umożliwi ucieczkę po zatrzymaniu, no i na otwartej pace z pewnością nie śmierdzi rzygowinami zmierzających na izbę poprzedników.

    W związku z tą godziną policyjną po powrocie musisz koniecznie przystąpić do jakiejś prawicowej organizacji kombatanckiej - w końcu byłeś represjonowany w było nie było państwie komunistycznym :)

    A renta kombatancka by się przydała...

    OdpowiedzUsuń