sobota, 18 kwietnia 2009

16.IV.2009, w samolocie do Bangkoku

*1 kompromitacja: mila starsza tajka, widzac moje zdezorientowanie, pokazuje mi jak nadmuchac poduszeczke do spania.

* 26 godzin po opuszczeniu Katowic jestem nad Krakowem. Wszystko widze Lafi:)

*Afganistan, kompromitacja numer 2: Tajka pomogla mi zapalic lampke nocna. Po prostu musiala juz leciec tymi liniami

*Indie: psia jego...zgubilem okulary sloneczne, nerwowo krece sie w fotelu.
- Tego szukasz?- zdaje sie pytac tajka wskazujac na siedzenie obok

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz