Cala noc lało, nad ranem przeszla burza. Brak prądu. Wyjezdzam motorem z bramy, sciezka dojazdowa w wodzie, wyglada plytko. Tak plytko, ze musialem z nogami na kierownicy przejechac.
Piatek wieczor, co za ulga- sciezka sucha i do tego jest prad!
piątek, 8 maja 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz